Prawo na wesoło Dowcipy o prawnikach

Sędzia przesłuchuje świadka...

Sędzia przesłuchuje świadka, który uporczywie, co rusz, zwraca się do niego: "Wysoka Sprawiedliwość". Sędzia cierpliwie poucza świadka:
- Do Sądu należy się zwracać: "Wysoki Sądzie".
- Tak jest, Wysoka Sprawiedliwość - odpowiada świadek.
Zirytowany sędzia wali pięścią w pulpit i krzyczy:
- Tu nie ma sprawiedliwości, tu jest sąd!

Ogólnopolska Konferencja Naukowa - Społeczeństwo internautów a kultura globalna